EBRO - #HOTSPOT (VIDEO)

piątek, 12 maja 2017

EBRO - #HOTSPOT (VIDEO)
Nowość na moim kanale, miłego słuchania!

EBRO - MOGĄ SOBIE MÓWIĆ (VIDEO MASH-UP)

wtorek, 14 marca 2017



Nowość!

EBRO - MOGĄ SOBIE MÓWIĆ (VIDEO MASH-UP)




Zapraszam również na:
http://facebook.com/ebrooficjalnie

EBRO - NIEWAŻNE (MASH-UP)

niedziela, 23 października 2016


W sieci pojawił się właśnie mój nowy numer wraz z obrazkiem do niego - całość możecie sprawdzić poniżej. Miłego oglądania!

EBRO - NIEWAŻNE (MASH-UP)


Agenci Tarczy/Agents of Shield (2013-) - serial

sobota, 15 października 2016

Jeżeli chodzi o superbohaterów, to - jak każdy dzieciak - byłem niegdyś fanem wszelakiego rodzaju animowanych, komiksowych adaptacji. Jakiś czas później zainteresowałem się X-Men'ami, ale na tym koniec. Dzięki "Agentom Tarczy" doszedłem do wniosku, że bohaterów marvel'owskich komiksów warto byłoby poznać nieco bliżej (pozdrawiam Oxona).

Pamiętam, że jeszcze parę lat wstecz, seriale często składały się z niepowiązanych ze sobą fabularnie odcinków. Początkowo obawiałem się, że "Agents of Shield" to jeden z takich seriali - jakieś poboczne misyjki, jakieś niekanoniczne pierdoły. Okazało się, że był to swego rodzaju wstęp i fabuła serialu ma się całkiem dobrze. Po obejrzeniu kilku odcinków można poczuć klimat alternatywnego świata nieludzi.

Gra aktorska na wysokim poziomie. Występują tu nawet aktorzy znani z Avengers'ów, wcielający się na przykład w rolę agenta Coulsona i dyrektora Fury'ego. Akcja serialu dzieje się mniej więcej równolegle, jeżeli chcielibyśmy ją zestawić z kinowymi produkcjami, a całość umilają nam świetne efekty specjalne.

Część zapewne doczepi się, że niby poziom serialu spada - tak to zwykle bywa, kiedy nie chodzi o "Grę o Tron" - ale zapewniam Was, że serial pozostaje równie ciekawy, co na początku. Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków - "Agenci Tarczy" to z pewnością jedna z ciekawszych pozycji, jeżeli chodzi o superbohaterów i super moce.

Ewidentne 9/10.

WUKAZET X EBRO - MAM DOŚĆ (VIDEO MASH-UP)

wtorek, 13 września 2016

WUKAZET X EBRO - MAM DOŚĆ (VIDEO MASH-UP)

Mamy przyjemność przedstawić Wam numer, który nagraliśmy wspólnie z Wukazetem z okazji końca lata i końca wakacji. Kłóciliśmy się o to, kto będzie pierwszy, dlatego jest "Wukazet x Ebro", a nie odwrotnie - od fejmu pojebało mu się w głowie :(
Miłego odsłuchu!

The 100 (2014-) - serial

sobota, 20 sierpnia 2016

Akurat ten tytuł chyba nie ma swojego polskiego odpowiednika, przynajmniej oficjalnie.

Akcja dzieje się w postapokaliptycznym świecie, w którym znana nam cywilizacja zostaje zniszczona przez wojnę nuklearną. Po latach ze statku "Arki", na którym dryfują ocalali ludzie, zostaje wysłana na Ziemię grupa nieletnich przestępców w celu kolonizacji. Temat jak najbardziej "na czasie" - choć to mało optymistyczna wizja.

Jest to kolejne serialowe zaskoczenie. Za "The 100" zabierałem się parokrotnie, jednak od zawsze zniechęcał mnie pierwszy odcinek - jak się okazało, był to błąd.

Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię seriale z rozbudowaną fabułą, różnorodnymi wątkami i postaciami - lubię sobie układać te rzeczy w głowie po obejrzeniu sezonu i zastanawiać się, co będzie dalej. Upodobałem sobie "Wikingów", upodobałem sobie "Grę o Tron" - głównie z tego powodu. Jak się okazało, istnieje serial o dużo mniejszej promocji, który z każdym sezonem porywa coraz bardziej i ma równie rozbudowane wątki - aż głowa boli. "The 100" wyróżnia się na tle konkurencji. Dodatkowo jest to "tasiemiec", który ma już kilka sezonów.

Fajny świat, fajne postacie, fajne wątki i fajna fabuła - do tego jest to futurystyczna wizja świata, która nie wygląda komicznie, a całkiem w dechę (wszyscy znamy te serialowe "efekty specjalne"). Pierwszy sezon oceniałbym na 6++/10, ale po obejrzeniu kolejnego, śmiało mogę pokusić się o wyższą notę. Trzy pierwsze sezony to u mnie 8++ albo i 9/10. Miłego oglądania, warto!

Jak zacząć oszczędzać pieniądze?

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Postanowiłem wzbogacić bloga o różnego rodzaju poradniki, które się Wam przydadzą lub nie.

Jako, że nie jestem jakoś specjalnie stary, to swój wpis kieruję głównie do osób młodych. Wydaje mi się, że głównie osoby młode mają problemy z wydawaniem pieniędzy.

Kiedy byłem nastolatkiem, pieniądze nie trzymały się mnie w ogóle. Zrozumiałem, że nie jestem w stanie oszczędzać, powstrzymywać się przed ich trwonieniem, toteż zawsze w momencie, kiedy pojawiały się jakieś dodatkowe fundusze, kupowałem coś wartościowego. U mnie było łatwiej, bo miałem pasję, to inwestowałem w pasję, ale jeszcze zanim tę pasję w sobie odkryłem, kupowałem np. różnego rodzaju części do komputera - po co? Po to, by wydać te pieniądze na coś wartościowego, zamiast stopniowo wydawać je na słodycze, napoje i inne pierdoły. Dzięki temu zamiast dwudziestu paczek chipsów w ciągu miesiąca, miałem jedną kartę graficzną. Oszczędzanie nie polega do końca na tym, ale wydaje mi się, że to dobre rozwiązanie, kiedy do tego oszczędzania jeszcze nie dorośliśmy.

Kiedy zamieszkałem sam i musiałem pamiętać o opłatach itp., zacząłem oszczędzać na jedzeniu. Jako, że nie lubię sobie odmawiać przyjemności, lubię gotować i lubię dobrze zjeść, to musiałem wymyślić coś innego. Przy codziennych zakupach, zamiast dwóch serków, trzech wędlin, pasztetu, kabanosów i warzyw, kupowałem jedną rzecz - tę, na którą akurat miałem ochotę. Dzięki temu unikałem przymuszania się do zjedzenia czegoś albo wyrzucania starego jedzenia. Jest to jakaś oszczędność? Okazuje się, że w ciągu miesiąca owszem, całkiem spora. Jadłem dobrze, nic się nie marnowało, a pieniędzy było więcej, nie mniej.

Kolejnym sposobem jest "saver" (lub coś takiego) - opcja, którą moja karta płatnicza posiada i pewnie obecnie już w przypadku większości banków tak jest. Chodzi o to, że płacąc zbliżeniowo 46zł, 4zł wędruje na konto oszczędnościowe - tak, by łącznie dawało nam to pełną kwotę np. 50zł. Nie jest to dużo, ale zawsze te drobne wędrują gdzieś w inne miejsce i przez miesiąc da się z tego uzbierać pokaźną sumkę.

To w zasadzie tyle. Opcję z pośpiesznym kupowaniem wartościowych rzeczy zanim w ciągu miesiąca przepierdolę wszystko na głupoty, stosuję do tej pory i szczerze polecam.

A, jeszcze jedno - moi znajomi zaopatrzyli się w taką puszeczkę, w którą wrzucają każdą resztę lub jakieś niewielkie pieniążki za każdym razem, kiedy sięgają po papierosa lub przeklną - też działa. Tym bardziej, że tych pieniążków nie da się wyjąć - chyba, że się tę puszeczkę rozwali. Opcja o niebo lepsza od skarbonki.

Jeżeli macie jakieś inne sposoby na oszczędzanie pieniędzy, to piszcie w komentarzach.
Nie zapomnijcie dodać mojego bloga do obserwowanych!