Chore gardło i plany muzyczne

wtorek, 28 października 2014

Który to już raz piszę na temat chorego gardła? Nie mam zielonego pojęcia. Najwyraźniej nie jest mi dane regularnie nagrywać, cóż, przynajmniej mam wystarczająco dużo czasu na przemyślenia. Tak, próbuję powiedzieć, że znów mam z nim problemy - na szczęście więcej złych wiadomości nie mam.

Z utęsknieniem czekam na powrót do zdrowia i kończę solowy album - rzecz jasna pozostają jeszcze kwestie niezwiązane stricte z muzyką, rejestracją wokali czy pisaniem tekstów... nikt nie obiecywał, że będzie łatwo. Mam nadzieję, że w końcu odetchnę.

Niemniej, warte zapamiętania info - mówiłem, byście śledzili bloga, nie śledzicie? Wasza strata.


2 komentarze:

  1. W życiu chyba nic nie należy do rzeczy łatwych. Grunt, to działac dalej mimo wszystko ;)
    Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń