Smutni raperzy

czwartek, 13 listopada 2014

Nie jestem w stanie zrozumieć raperów piszących wesołe numery. Po raz pierwszy złapałem za mikrofon, kiedy to było mi smutno, nie wesoło. Nie widzę sensu w pisaniu tekstów o niczym - po co przelewać na papier pozytywne uczucia? Myślę, że podobne myślenie charakteryzuje wszystkich tych, którzy obrali ten, a nie inny nurt muzyczny - rap jest pewnego rodzaju terapią, odskocznią, sposobem na radzenie sobie z niezbyt przyjazną dla indywidualistów rzeczywistością. Tacy artyści są de facto nadwrażliwi - do tego stopnia, że w "normalnym" życiu towarzyszą im często stany lękowe, depresyjne i inne dziadostwa prowadzące do nieuniknionej autodestrukcji. Silne poczucie niezrozumienia, osamotnienie i pustka, sprawiają, że obierana przez nich "muzyczna droga" staje się coraz to bardziej autentyczna. Cóż, fajnie się tego słucha, jednak ostatecznie większość z nich kończy sięgając po alkohol i prochy.

Tego typu artystą jestem ja - dlatego też radość z posiadania wiernych słuchaczy nigdy nie będzie tak do końca szczera. Nie jest to maska - nie jest to w żadnym wypadku alter - a smutna rzeczywistość. Te skłonności autodestrukcyjne przekładają się na życie prywatne - nawet moja narzeczona zauważa, że stosunkowo rzadko się uśmiecham. Chciałbym inaczej, uwierzcie - ale czym byłaby wtedy moja twórczość?

Podsumowując - nie jest to kolejny wysrany z dupy wpis - muzyka jest przeważnie tym, co głęboko ukryte i niedostrzegalne gołym okiem. Nawet przez najbliższych. Zastanówcie się dwa razy, zanim napiszecie: "smutny chuj".


4 komentarze:

  1. Nikt nie skkomentował, wiesz dlaczego?
    Bo teraz liczy się bragga, hajsy trapy swaggi i inne gówno. Mam podobnie, aczkolwiek z uśmiechem problemów nie mam codziennie. Jakiś odsłuch nutek dostanę? :)
    T.M

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiadomo, życiowe rapsy powoli przestają być modne.

    Pewnie, wpadaj na kanał:
    youtube.com/ebrochannel

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie zgodzę się z wami. Sam pisząc teksty zauważam, że większość z nich jest smutna. Ale naprawdę uważacie, że rap = same negatywne przeżycia? Rozumiem, że czasem można napisać smutny tekst ale co złego widzicie w utworach Bragga na których np fajnie poskakać na koncertach? Tekst nie musi być smutny ani depresyjny. Nie chce by rap był kojarzony z depresją. Smutne utwory przyznam bardzo mi odpowiadają, ale nie każdego dnia. Czasem człowiek potrzebuje się uśmiechnąć. Dlatego warto też dać pozytywny wers :D

    "Wiem, że wżyciu przegram jeszcze nie jedną partie
    nie jedną wygram #życie sinusoidalne
    znów będzie fatalnie ale to tylko przez chwile
    bo po każdym upadku człowiek z dna się odbije"
    ~Toman

    OdpowiedzUsuń