"Piosenki o miłości" i smutny rap

środa, 23 grudnia 2015

Nie lubię uzewnętrzniać refleksji "pozatekstowo", ale czasem chyba warto, prawda? Nawet, jeżeli będzie się to za mną ciągnąć w nieskończoność. Nie potrafię składać fajnych zdań. Być może jest to kwestia powodowana nawykiem pisania wersów od przeszło siedmiu lat, może perfekcjonizmu. Wielokrotnie próbowałem coś tam przekazać, coś tam skrobnąć, poskładać i zawsze to moje chore poprawianie wszystkiego po tysiąc razy, skutkowało tym, że wychodziło pewnie dziwniej niż lepiej.

Właśnie, nawyk rozciągania jest kolejnym złym nawykiem, zgadza się. Chciałem ustosunkować się do szufladkowania mojej twórczości i określania jej mianem "piosenek o miłości". Czasem mam wrażenie, że słuchacze są rzeczywiście głusi. Owszem, w swoim dorobku mam kilka utworów stricte o miłości, ale większość z nich, to utwory zwyczajnie refleksyjne - rzadko piszę dosłownie i przeważnie posiłkuję się rodzajem żeńskim, bo idzie to w parze z moją koncepcją, zamysłem, często poszukuję kogoś, do kogo chciałbym się zwrócić lub domyślnie używam rodzaju żeńskiego, by mówić o muzyce, o nadziei, o czymkolwiek.

Niektórzy chyba myślą, że wszystko, co smutne, wszystko, co emocjonalne i wszystko, w czym zawiera się słowo "kocham" jest love-songiem. Otóż, nie jest tak, przynajmniej w moim przypadku. I denerwuje mnie interpretowaniu moich wersów w niewłaściwy sposób, ponieważ o miłości nagrałem ze cztery, maksymalnie pięć kawałków. Reszta to projekcja uczuć, niejednokrotnie sprowadzanie ich do postaci kobiety również. W końcu kobieta to piękno doskonałe, przynajmniej dla mnie. Uosobienie sztuki i natchnienia. A wszystko jest smutne, bo życie jest smutne - gdy jest wesołe, to skupiam się na nim, a nie na pisaniu tekstów.

1 komentarz:

  1. Reasumując Twój wpis ludzie nie znają pojęcia metafora, albo co gorsza nie sluchają tekstu tylko wyłapują sam refren i robią z niego łatke na cały utwór. Niestety.
    Zapraszam do siebie. Sądze, że będę tu systematycznie zaglądać, zaobserwuję, bo blogów w tym temacie jest mało.

    OdpowiedzUsuń