"Color of your life", Eurozwizja, YouTube i ja

piątek, 13 maja 2016

Tak śmieciowego posta chyba od dawna nie napisałem - tego też nie, ale właśnie to robię i już teraz czuję, że będzie mega śmieciowy. Staram się zapełniać bloga treścią, by jakoś przyzwoicie się trzymał, bo kiedyś jeszcze przyjdzie taki czas, że pojawią się nowe rzeczy ode mnie. Właśnie - przed chwilą nagrywałem. W zasadzie zaowocowało to jedynie zarysem nowego numeru, ale koncepcja jest, koncepcja okazała się trafna i dlatego myślę, że ten pomysł zrealizuję. Coś mocniejszego niż zwykle, fajna odmiana.

"Color of your life" Michała Szpaka, czyli nasz przebój startujący w tegorocznej edycji konkursu Eurowizji. Dlaczego o tym piszę? Nie chcę robić z siebie fana Michała tylko dlatego, że jest teraz na topie, nie znam nawet dyskografii, dlatego nie zamierzam wrzucać numerów na tablicę i wychodzić na durnia. Piszę o tym tutaj, bo treść refrenu mnie po prostu urzeka - choć jest to muzyka komercyjna, to refren uderza całkiem mocno. What color is your life? Black or white? - skłania do refleksji, nawet mnie. Jakiego koloru jest moje życie? Białe czy czarne? Może warto byłoby zacząć się nim cieszyć?


Poza tym jaranko, bo moje tracki zarobiły w tym miesiącu pokaźną sumkę i sobie jadę na wycieczkę :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz