Kroniki Shannary/The Shannara Chronicles (2016) - serial

piątek, 12 sierpnia 2016

Kolejny serial, do którego byłem momentami negatywnie nastawiony - dlatego, że momentami miałem wrażenie, że sceny i gra aktorska są wymuszone. Zainteresowała mnie przede wszystkim fabuła, bo niewiele jest podobnych ekranizacji, a nie samą "Grą o Tron" człowiek żyje. Główne postacie nie były nadto irytujące, więc oglądało się dość przyjemnie.

Całość opowiada o elfickiej księżniczce, która razem z grupką przyjaciół wyrusza w niebezpieczną podróż, by odnaleźć zapomnianą magię i ocalić świat przed demonami. W dużym skrócie chodzi o to, by wrzucić nasionko do ognia, by następnie wykiełkowało "drzewko", które zapieczętuje moc demonicznego druida. Mamy trolle i tym podobne, zatem całość do złudzenia przypomina uniwersum Władcy Pierścieni - przynajmniej ja tak uważam. Poza tym jest wszystko, co powinno się znaleźć w dobrym serialu - demony, kobiety, miłość i nienawiść.

Jako, że piszę tę mini recenzję, to jasne jest, że polecam obejrzeć - szczególnie dlatego, że za nami dopiero pierwszy sezon, możemy się spodziewać coraz to lepszego widowiska. Kolejną irytującą rzeczą są elficcy żołnierze - miałem wrażenie, że tylko wyglądają fajnie i są kompletnie bezużyteczni. Nawet elficki książę był kompletnie ciapowaty - to trochę żenujące.

Całość oceniam na 6+/10, ale moje oceny są zwykle bardzo surowe. Z pewnością dałbym tej serii szansę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz